28
08/10
17:25
Jakoś nigdy nie byłam zwolenniczką surowej ryby, ale po tym co miałam przyjemność fotografować dla TOBIKO, stałam się fanką sushi serwowanego w tej restauracji
Ze względu na konieczność fotografowania sushi zaraz po jego przyrządzeniu, sesja musiała odbyć się w lokalu. Dopiero po wyjściu ostatnich gości (czyli koło godz 21) mogliśmy przystąpić do rozstawiania lamp, aranżacji całego studia i realizacji sesji zaplanowanej na 3 do 4 godzin. Sushi okazało się jednak tematem tak wdzięcznym, że kiedy skończyliśmy ostatnie ujęcia okazało się, że na zewnątrz jest już biały dzień… efekt możecie zobaczyć poniżej









































